https://www.remigiuszkurczab.pl/aspergeraut.php
Dla rodziców Pabla pilot i telewizor były czynnikami rozpraszającymi. Choć starali się zainteresować go zabawkami lub aktywnościami fizycznymi, jego uwaga skupiona na telewizorze uniemożliwiała im wkroczenie w centrum jego uwagi. Zauważyli jednak, że podczas kąpieli uwielbiał ściskać zabawki do kąpieli i spryskiwać je wodą. Lubił też, gdy rodzice nakładali mu na ręce i brzuch pianę z szamponu. Dodali kilka nakręcanych i pływających zabawek do kąpieli, które Pablo uwielbiał i oddawał je rodzicom, żeby je nakręcali. Próbowali dmuchać w jego stronę pianę, gdy był w wannie, i on też to uwielbiał, z entuzjazmem machał pianą i patrzył na nią z szerokim uśmiechem, czekając na więcej. Jego rodzice odkryli również, że Pablo lubi siedzieć na blacie, żeby się wysuszyć po kąpieli, i zaczęli go „szarpać” ręcznikiem, bawić się nim w „a kuku” i bawić się zabawkami, na przykład „Ta mała świnka”, kiedy je wycierali. Mama odwracała go w stronę lustra, a kiedy patrzył, przysuwała twarz do jego twarzy i robiła głupie miny i wydawała śmieszne dźwięki. Spodobało mu się to, klepiąc lustro, a potem swoją twarz. Wszystkie te obserwacje uświadomiły rodzicom Pabla, że lubi bawić się zabawkami i ludźmi, więc postanowili przejąć większą kontrolę nad telewizorem i pilotem. Starali się wyłączać telewizor podczas posiłków, kąpieli i wcześnie rano. Zaczęli też ubierać go i przewijać na łóżku w pokoju, który dzielił z bratem (zamiast przed telewizorem), rano i wieczorem przed kąpielą, i wykorzystywali te chwile na zabawę w łóżku. Ponadto jego tata siadał z nim przy stole podczas śniadania, a mama obok niego podczas kolacji. Przejęli większą kontrolę nad jego jedzeniem i napojami, dając mu małe kawałki, więc musiał częściej o nie prosić. Spędzali też czas na towarzyskiej interakcji podczas posiłków – kazali mu podawać rzeczy, dawali im małe kawałki i pomagali mu wytrzeć tackę z krzesełka do karmienia, zanim skończył jeść. Wyłączenie telewizora podczas tych czynności skracało czas, jaki Pablo spędzał na nim, i zwiększało jego uwagę. Jednak Pablo nadal spędzał godziny przed telewizorem. W końcu, po kilku tygodniach, jego rodzice zrobili ogromny krok. Pewnej nocy, gdy spał, schowali pilota wysoko w szafce. Przejęli większą kontrolę nad telewizorem, włączając go na godzinę rano, godzinę przed kolacją i godzinę wieczorem przed kąpielą Pabla. O tych porach ustawili minutnik kuchenny. Gdy minutnik zadzwonił, podłączyli go do prądu, włączyli telewizor i przestawili minutnik na godzinę. Kiedy timer zadzwonił ponownie, wyłączyli telewizor i odłączyli go od prądu. Pierwszego ranka Pablo szukał i szukał pilota. Był bardzo zdenerwowany, gdy nie mógł go znaleźć. Jego mama włączyła telewizor po śniadaniu na godzinę, podczas gdy ona ubierała się i szykowała do wyjścia, a kiedy timer zadzwonił, była już gotowa z wózkiem i jego płaszczem. Wyłączyła telewizor i natychmiast założyła mu płaszcz, po czym poszli do parku. Pablo płakał, gdy telewizor się wyłączył, ale był rozproszony przez wycieczkę do parku, która zapewniła mu też trochę zabawy na huśtawkach. Kiedy wrócili do domu, mama przebrała go na łóżku, posadziła na miejscu przy stole, żeby zjadł przekąskę, a sama usiadła, żeby napić się kawy. Podała mu zabawki, kiedy jadł – puzzle, książkę – i udało jej się nimi skupić jego uwagę na dłużej, niż się spodziewała. On marudził o telewizor, ale ona po prostu ignorowała to zamieszanie, a po przekąsce poszli do jego pokoju, żeby trochę poszaleć na łóżku, a potem pobawić się zabawkami na dywanie. To była nowa rutyna w domu i po kilku dniach Pablo przestał szukać pilota i zaczął wykazywać znacznie większe zainteresowanie zabawą z rodzicami — zabawkami, przy stole i w wannie. Mama i tata bardzo ciężko pracowali, aby dowiedzieć się, jak wyeliminować konkurencję ze strony pilota i telewizora, ale wkrótce zdali sobie sprawę, że nie mogą tak naprawdę konkurować bezpośrednio z tymi silnymi atrakcjami; musieli całkowicie wyeliminować konkurencję. Musieli też znosić marudzenie i płacz, o których wiedzieli, że pojawią się w pierwszych kilku dniach, ale zastępując je innymi zajęciami, które lubił ich syn, i wyprowadzając go z salonu, przeszli przez najtrudniejszy okres. I z dnia na dzień Pablo przyzwyczajał się do nowej rutyny.